Demakijaż – jak go wykonywać poprawnie?

Demakijaż to jeden z podstawowych etapów w pielęgnacji twarzy. Dobre oczyszczenie cery to podstawa. Jeśli jednak wykonujemy go niedbale lub nie stosujemy się do pewnych reguł, może się okazać, że pogarszamy całą sytuację i na twarzy gromadzi się mnóstwo bakterii.

Latem wracamy do domu wieczorem i zmęczeni upałami marzymy tylko o szybkim, chłodnym prysznicu i położeniu się na kanapie w towarzystwie wiatraka, brzmi znajomo? Często wtedy nie przejmujemy się tym, w jaki pozbyć się makijażu. Przedstawiamy kilka rad, które nie zajmują wiele czasu, ale sprawią, że wasza cera będzie idealnie oczyszczona i gotowa do odpoczynku.

Czym zmywać makijaż?

Każda cera jest wyjątkowa i takiej też pielęgnacji potrzebuje. Jeśli myjemy twarz żelem pod prysznic, to narażamy ją na przesuszenia i usuwamy barierę ochronną, bez której wszelkie zarazki wnikają jeszcze szybciej. Warto zaopatrzyć się w kosmetyk, który jest przeznaczony konkretnie do oczyszczania twarzy. Do wyboru mamy trzy rodzaje: płyn micelarny, mleczko do demakijażu i płyn dwufazowy. Pierwszy będzie dobry do zmywania lekkiego podkładu i tuszu do rzęs, ale może mieć problem z usunięciem wodoodpornego makijażu. Drugi jest najbardziej wyważoną opcją, ponieważ nawilża skórę i skutecznie usuwa makijaż. Doskonale sprawdzi się Mleczko do demakijażu z linii Hydraline od Dermeny. Zaś trzeci – płyn dwufazowy dobrze sprawdza się do demakijażu oczu, ale raczej nie radzimy stosować go na całą twarz, ponieważ może zatykać pory i zostawiać tłusty film na skórze.

Im szybciej tym lepiej

W tym przypadku to tak nie działa. Jeśli poświęcimy zbyt mało czasu i uwagi na oczyszczanie twarzy, to możemy spotkać się z przykrymi skutkami w postaci wyprysków. Ważna jest kolejność zmywanych części twarzy. Najlepiej zacząć od zmycia ust (oczywiście jeśli wcześniej były pomalowane) i oczu. Najlepiej na czas demakijażu związać włosy w kucyk i włożyć opaskę. Kolejnym punktem jest usunięcie pierwszych zanieczyszczeń żelem do mycia twarzy. Kiedy już osuszymy cerę ręcznikiem, należy zastosować mleczko lub płyn micelarny. Ważne by robić to na całej powierzchni skóry. Nie wolno omijać skrajnych miejsc przy linii włosów, ponieważ to właśnie tam gromadzi się brud i osad z mydła podczas mycia twarzy. Jeśli miniemy te miejsca to możemy spodziewać się wysypu nieprzyjaciół następnego dnia.

Tego nie rób pod żadnym pozorem!

Ma to pewien z wiązek z poprzednią częścią tekstu, ponieważ wynika z niepotrzebnego pośpiechu. Często niecierpliwimy się i trzemy oczy zamiast dać zadziałać kosmetykowi. Wystarczy, że przyłożymy na chwilę nasączony wacik, a produkt powinien rozpuścić tusz do rzęs. Dopiero wtedy należy powoli usunąć bród od nasady po końce rzęs, poziome ruchy pozwolą nam zaś na usunięcie resztek tuszu na linii rzęs oraz eyelinera. Warto używać porządnych wacików, które nie zostawiają kłaczków na twarzy i które dobrze zbierają zabrudzenia. Jeśli zdecydujesz się nie zastosować do tej rady, to w wyniku tarcia, rzęsy mogą się złamać, albo nawet osłabione wypadać.

Podziel się: