Sezonowa depresja – czym jest i jak z nią walczyć?

Gdy liście spadają z drzew, a ciepłe dni odchodzą definitywnie, zawsze gdzieś słyszymy hasło „jesienna depresja”. Najczęściej w zestawieniu „na pewno ją mam”. Jednak czasami może to być po prostu efekt tego, że na dworze jest szaro buro i sami pielęgnujemy sobie w głowach depresyjny stan.

Depresja to choroba, która niesie za sobą ogromne skutki, a nawet prowadzi do prób samobójczych i jest leczona lekami. Dlatego nie warto nadużywać tego słowa i uzmysłowić sobie, że może to być zwykła apatia spowodowana jesienną aurą. Jest to tak zwana depresja sezonowa, której towarzyszy obniżony metabolizm i mniejsze chęci do zrobienia czegokolwiek.

Słońce w zimę

W zimne dni samopoczucie spada, ponieważ organizm nie dostaje tylu promieni słonecznych, co latem. Większość czasu żyjemy po ciemku, słońce wschodzi jak już jesteśmy na nogach, a zachodzi w połowie dnia. Dlatego należy trochę oszukać organizm stosując suplementację witaminy D. Na rynku dostępne są także lampy, które emitują światło podobne do tego słonecznego. Bardziej innowacyjnym produktem są specjalne słuchawki, zakończone diodami świetlnymi, które przez przeźroczyste kanały słuchowe docierają do mózgu i nasze samopoczucie znacznie się poprawia.

Czym się otaczamy?

Oprócz promieni słonecznych ważne jest też nasze otoczenie. Zarówno porządek w domu, przyjemne światło w pomieszczeniach. Przede wszystkim jednak warto zwrócić uwagę na to, jakimi ludźmi się otaczamy. Jeśli spotykamy się z takimi, którzy ciągle narzekają i nie dostrzegają żadnych pozytywów, to niestety my też z czasem przejmiemy od nich negatywne myślenie. Jeśli w pracy mamy fajną ekipę, która często żartuje i podtrzymuje dobrą atmosferę, to od razu my mamy lepszy humor.

Domowe sposoby na jesienną chandrę

Oczywiście nie może zabraknąć ziół. Szczególnie popularne w walce z chandrą jest dziurawiec. Wystarczy zaparzyć 50 g kwiatostanu dziurawca, 20 g męczennicy cielistej i 20 g owoców dzikiej róży. Można wypić do trzech takich mikstur dziennie. Ważne, by nie łączyć tych ziół z naświetleniami, czy lekami na depresję, ponieważ może się to okazać niebezpieczne w skutkach, bo jest to zioło światłoczułe i może spowodować poparzenia.

Jest też kilka sposobów nie związanych z żadnymi terapiami. W miarę możliwości nie należy siedzieć po ciemku. Można sobie umilić czas przy ulubionej książce czy filmie. Doskonale nastrój poprawia także gorzka czekolada. Warto zjeść kilka kostek dla poprawy nastroju.
Podziel się: